Dyrektorzy i liczenie na przypadek
rss feed

Dyrektorzy i liczenie na przypadek

Są i tacy kierownicy,, którzy rozumiejąc konieczność doskonalenia następców, jednocześnie „chowają głowę w piasek”. Przekonują samych siebie, że problem nie istnieje. Ludzie tacy nie wierzą, aby oni sami lub inni byli w stanie odróżnić i wyodrębnić potencjalne walory kandydatów na kierowników. W efekcie przyjmują fatalistyczny punkt widzenia na sprawę swoich ewentualnych następców.

Jasną jest rzeczą, że ignorowanie problemów nie prowadzi do ich rozwiązania. Cały postęp wiedzy opiera się na dokładnym określaniu zjawisk. Jest to pierwszy krok naukowej metody badań. Nic nie będzie wiadomo o sposobach oceny, jeśli kierownicy nie spojrzą temu problemowi w oczy, nie przeanalizują go i nie zastosują odpowiednich metod jego rozwiązania.

Liczenie na przypadek. Niektórzy dyrektorzy zdający sobie sprawę z wagi problemów związanych z oceną nie mają jednak zaufania do stosowanych obecnie metod w konsekwencji zadowalają się oni przypadkowym ujawnieniem się ludzi nadających się na następców kierowników potrzebnych w danym okresie czasu. To błędne rozumowanie polega na liczeniu na przypadek. Przyjmuje się, że w normalnym toku działalności przedsiębiorstwa osoby o cechach kwalifikujących je na kierowników wyłonią się „niewątpliwie” spośród kadry pracowników w odpowiednim czasie i w odpowiedniej liczbie.

Leave a Reply